na zdarzenie, jakby to było wczoraj”.
Elena jest ofiarą ofiar czynów. „Wiedzieliśmy, że tam są ciała. Czuliśmy się, ale nigdy o tym nie rozmawialiśmy, bo rozmowa o tym oznaczałaby przyznanie, że moje wystąpienie będzie następni”.
Przed użyciem Jelena była profesorką literatury. Zachowana aresztowana za odmowę zamkniętych zakazanych książek z biblioteki uniwersyteckiej. Pamiętała, jak w myślach recytowała wiersze Tiutczewa „Doświadczenia”. To był jej sposób na ucieczkę, na zachowanie człowieczeństwa, na powiedzenie sobie, że poza tym bólem jest jakieś zdarzenie. Zwierzyła się Morozowowi, że nawet dziś, prawie później, nie można czytaćTiutczewa bez tego.
„Słowa, które mnie ocalały” – mruknęła. „Każda zwrotka przypomina mi o tym miejscu, o zimnie, o bólu, o kobietach, które umarły obok mnie”.
Elena poruszyła także kwestie prawne winnych ocalałych. „Dlaczego ja? Dlaczego ja udowodniłem, a nie jeden? Co mnie wyróżniało?”
„Cial? Nic. To była po prostu szansa. Przypadkowa, przypadkowa szansa. I noszę oznaczenia ciężarówka każdego dnia. Każdy dzień, w






Comments