Przykre wieści w środowe popołudnie 😔

i doświadczenie, żeby robić to, co naprawdę lubił.

Choroba pojawiła siębez ostrzeżenia

W opisach jego zbiórki powtarzało się jedno zdanie.

Jeszcze niedawno życie wyglądało normalnie.

To właśnie sprawia, że historia Mariusza jest tak przejmująca.

Nie przygotowywał się do wieloletniej choroby.

Nie rezygnował wcześniej z pracy.

Nie zamykał swoich projektów.

Przeciwnie.

Budował kolejne rzeczy.

I nagle został zmuszony do całkowitej zmiany priorytetów.

Walka trwała około dziewięciu miesięcy

Diagnoza pojawiła się na początku stycznia 2026 roku.

Informację o śmierci przekazano 7 października.

W ciągu tych miesięcy wydarzyło się bardzo dużo.

Dwie operacje.

Leczenie.

Rehabilitacja.

Zbiórki.

Wsparcie mieszkańców.

Nadzieja.

I nieustanna próba powrotudo

Comments

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Privacy Policy