Przykre wieści w środowe popołudnie 😔

otwarciem zorganizowano kolacje degustacyjne.

Goście mogli spróbować między innymi tatara z meksykańskimi dodatkami, zupy, krewetek i deseru flan.

Dla Mariusza nie był to tylko kolejny biznes.

Było w tym coś znacznie bardziej osobistego.

O takim miejscu mówił już wiele lat wcześniej

Lokalne media przypominały pojego śmierci ciekawy szczegół.

Jeszcze przed udziałem w „MasterChefie” Komenda opowiadał, że kiedyś chciałby prowadzić własną restaurację.

Mówił też, że jego pomocnikiem mógłby być jego syn.

Po kilku latach właśnie tak się stało.

Mariusz i Mateusz stanęli razem w kuchni własnego lokalu.

Marzenie naprawdę zostało zrealizowane.

Niestety nie mogli cieszyć się nim długo.

Kilka miesięcy później

Comments

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Privacy Policy