Nawrockiego.
W ten sposób wyraził negatywną ocenę politycznej roli prezydenta.
Wypowiedź była częścią komentarza publicystycznego.
Nie była informacją o jakimkolwiek ustalonym fakcie dotyczącym prezydenta.
Należy ją traktować jako opinię zaproszonego eksperta, wyrażoną przy użyciu obraźliwego w odbiorze części widzów porównania.
Sam Kuźniar bronił swojego sposobu wypowiedzi.
Utrzymywał, że używa definicji opisowej, a nie wartościującej.
Odmienną ocenę przedstawili autorzy skarg.
Dorota Wysocka-Schnepf próbowała zareagować
Prowadząca program nie pozostała całkowiciebierna.
Według relacji opisującej przebieg audycji próbowała zareagować na sformułowanie użyte przez gościa.
Roman Kuźniar podtrzymał jednak swoje stanowisko.
Wyjaśniał, dlaczego posłużył się takim porównaniem.
Nie zakończył rozmowy ani nie wycofał wypowiedzi.
Później






Comments