uproszczenie.
Program dał mu ogólnopolską rozpoznawalność.
Jednak większość jego zawodowego życia toczyła się poza kamerami.
Pracował.
Gotował.
Tworzył lokale.
Organizował własne przedsięwzięcia.
Współpracował z ludźmi.
Był obecny w życiu lokalnej społeczności.
I przede wszystkim realizował swoją pasję w praktyce.
Środa Śląska straciła swojego „MasterChefa”
Tak właśnie wspominali go niektórzy mieszkańcy.
„Nasz MasterChef”.
Człowiek, który pochodził z niewielkiegomiasta, wystąpił w ogólnopolskiej telewizji, poleciał do Meksyku, zdobył kulinarne doświadczenie, a później wrócił i dalej działał lokalnie.
Nie uciekł od swojej społeczności po zdobyciu popularności.
Przeciwnie.
Właśnie tam tworzył kolejne projekty.
Father & Son stało się spełnieniem bardzo osobistego marzenia
Ta część historii jest






Comments