Przykre wieści w środowe popołudnie 😔

w którym wiele osób dopiero rozwija swoje najważniejsze zawodowe projekty.

Mariusz właśnie to robił.

Miał doświadczenie.

Rozpoznawalność.

Własne restauracyjne pomysły.

Rodzinny biznes.

A później jedna diagnoza całkowicie zmieniła kierunek jego życia.

Choroba nieodebrała mu jednak tego, co już zbudował

Nie da się sprowadzić historii Mariusza wyłącznie do ostatnich miesięcy.

Pozostał jego udział w „MasterChefie”.

Półfinał.

Wyjazd do Meksyku.

Restauracyjne projekty.

Wydarzenia lokalne.

Ludzie, których poznał.

Syn, z którym stworzył wspólny lokal.

I wiele wspomnień osób, które jadły przygotowane przez niego dania.

Gotowanie było czymś więcej niż zawodem

W jego przypadku było częścią tożsamości.

Z programu telewizyjnego można odpaść.

Restaurację można

Comments

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Privacy Policy