Tata od dwóch lat mieszka u siostry – “ma tam wszystko”. Przed Wszystkimi Świętymi poprosił mnie po cichu o pięćdziesiąt złotych na znicze dla mamy. W samochodzie powiedział, że kartę do jego konta Iwona trzyma u siebie

w jej ręce zatrzymał się w pół drogi.


Bo zgubiłby. Bo nie pamiętasz PIN-u. Bo ja wszystko załatwiłem. – Odstawiony talerz na suszarkę, niż trzeba było. – A co, poskarżył się?



Poproś mnie o złote na znicze dla mamy.


Odwrócić się. Miał mokre ręce i oddzielne od pary twarz.


To czemu mnie nie poprosił?


No właśnie, Iwona. Czemu?


Przez chwilę słychać było tylko kapiący kran. Potem moja siostra została ciężko na taborecie, z obowiązkowymi nagłówkami, i powiedziała tak, jakby trzymała sięw sobie od miesięcy.



Że Marka zwolnili rok temu, kiedy zamknęli zakład, aw jego wieku nikt nie chce. Że ekogroszek zdrożał, że

Comments

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Privacy Policy